thea

Imię i nazwisko
thea
Lokalizacja
Warszawa, Polska
WWW
http://thea.blog.pl

green tea junkie

  • Czwartek, 23 lutego 2012

    • 10:32

      [^dees] tesco też tak robiło i przestałam zwracać uwagę na te kupony. ale [aż poszłam sprawdzić] tym razem przysłali coś przydatnego!

  • Środa, 22 lutego 2012

    • 00:51

      [^shigella] hmm, co mi przypomina, że kupiłam sok wiśniowy, żeby to sprawdzić i... zapomniałam :]

  • Wtorek, 21 lutego 2012

    • 19:11

      pogoda bardzo piękna, ciepło i nawet śnieg padał przez chwilę, ale powrót do domu był torturą, gdyż stopa. stopa chyba jednak musi do lekarza :|

  • Poniedziałek, 20 lutego 2012

    • 13:34

      [^thea] zamiennik syrop, który miał "pini" w nazwie co prawda, ale był przeciwkaszlowy, a nie wykrztuśny :|

    • 13:34

      tak się zastanawiam, czy żeby pracować w aptece już nic nie trzeba wiedzieć? to już druga babka, która nie mając na stanie tussipini zaproponowała jako

  • Czwartek, 16 lutego 2012

    • 19:01

      dzień tłuczenia szkła - nie jedna, a DWIE antyramy poszły sobie :(

  • Wtorek, 14 lutego 2012

    • 10:56

      google doodle bardzo słodki, ale czemu masakra jest już pierwsza na liście? tuż po północy była "dopiero" trzecia....

  • Poniedziałek, 13 lutego 2012

  • Czwartek, 9 lutego 2012

  • Poniedziałek, 6 lutego 2012

    • 09:30

      [^zakaupior] ale republikanie i imperialiści to sobie nawzajem mogą co najwyżej wtłuc ;)

  • Niedziela, 5 lutego 2012

    • 20:36

      [^caminkowo] aaa, natchnęłaś mnie, żeby sprawdzić "który dzisiaj" i tak, to dziś moja mama ma urodziny! [byłaby wtopa]

  • Poniedziałek, 30 stycznia 2012

    • 16:55

      [^thea] e tam, wcale nie zmarzły, było cieplej niż rano.

    • 14:30

      czemuś spacery na mrozie nie pociągają mnie zupełnie. pomimo pięknej pogody. znowu mi udka zamarzną.

  • Niedziela, 29 stycznia 2012

    • 20:42

      zupełnie niespodziewanie z naszej żabiej perspektywy widać było [częściowo] fajerwerki nad stadionem. musi wysoko strzelali ;)

  • Piątek, 27 stycznia 2012

    • 14:31

      w sumie jak klikam w różne linki do newsów podrzucane przez dobrych ludzi, to zaczęłam się zastanawiać, czy na pewno już nie śpię...

  • Wtorek, 24 stycznia 2012

    • 22:13

      [^dzierzba] ej, ale mowa była o "leczeniu" a nie "torturach" ;)

    • 22:12

      [^dzierzba] no nie wiem, moje zęby były już nieżywe, kiedy leczyłam je kanałowo i poszło bez znieczulenia bezboleśnie.

  • Poniedziałek, 23 stycznia 2012

    • 18:08

      mam potrzebę [oraz czuję że powinnam] napisać komuś, że jest stukniętym burakiem, ale co się próbuję za to zabrać, to słabuję na zdrowiu :|

  • Piątek, 20 stycznia 2012

    • 00:59

      jestem zmęczona ludźmi

  • Środa, 18 stycznia 2012

    • 22:57

      zrobię eksperyment i pójdę spać TERAZ. co wziąwszy pod uwagę jak padnięta jestem, może się udać. to trzymam za siebie kciuki ;)

  • Sobota, 14 stycznia 2012

    • 19:47

      o, taki mam nastrój

    • 14:19

      [^merigold] "a ponieważ my właśnie, lepiej niż inni, znamy wartość ludzkiego życia, robimy to dla dużych pieniędzy"

    • 00:21

      bu, chciałam powiedzieć "śnieg śnieg śnieg" a tu wszyscy już wiedzą... ;) [najlepsze było, że patrząc przez okno w pierwszej chwili myślałam, że to mgła]

  • Czwartek, 12 stycznia 2012

    • 07:02

      obudziłam się po piątej i nie mogłam już zasnąć, co wkurzało mnie aż do teraz - okazało się że mój budzik nie zadzwonił, i Kuba spóźniłby się do szkoły...

  • Czwartek, 5 stycznia 2012

    • 11:51

      pada, wieje, jest zimno, ale 5 kilometrów spaceru nie było wcale złe poza tym, że BUT MNIE OBCIERA [i znam różne brzydkie słowa].

  • Niedziela, 1 stycznia 2012

    • 00:58

      [^thea] generalnie rozważam stworzenie albumu z tych pająków, bo strasznie mnie bawią :) [ale mój aparat to ma w dziób!]

    • 00:55

      [^caminkowo] dziękuję :) ale większość niestety wyszła o w takim stylu:

      default picture
    • 00:47

      i... moje jedyne w miarę udane zdjęcie fajerwerków:

      default picture
    • 00:28

      targówek umie się bawić! takiego pokazu fajerwerków już dawno nie widziałam :) nie wiadomo było, w którą stronę się odwrócić :)

  • Sobota, 31 grudnia 2011

    • 17:50

      czuję się nieco samotnie w świcie pełnym ludzi, którzy nie cierpią noworocznych sztucznych ogni - bo dla mnie to główna atrakcja wieczoru.

    • 17:19

      próbując wyprodukowac coś w rodzaju kartki noworocznej zalałam sobie biurko parafiną

    • 12:20

      [^thea] hm, ale nie udało mi się zrobić fajnego zdjęcia :| niemniej ku pamięci:

      default picture
    • 12:09

      śnieg śnieg śnieg śnieg! :)

    • 00:41

      hmm, coś podpowiada mi, że osobom, które nie mają dzieci, lodówka się automagicznie nie przestawia ma maksymalne chłodzenie :]

  • Czwartek, 29 grudnia 2011

    • 10:39

      próbuję ustawić sobie profile photo w google+, co za rzeźnia :| oraz generalnie na razie co kliknę to się gubię #grumble

    • 10:25

      [^zakaupior] ale dlaczego Adamsa? [ja nic nie pamiętam!!]

    • 00:25

      wymieniliśmy dziś materac, trochę strach... [a jak mnie w nocy zamorduje?]

  • Środa, 28 grudnia 2011

    • 12:09

      [^dzierzba] zaczynam marzyć o zasypianiu w 10 minut od położenia się do łóżka. czuje, że to by Zmieniło Moje Życie :|

  • Sobota, 24 grudnia 2011

    • 20:24

      Moc życzeń od Ducha Świąt Minionych ;) [w archiwum znalazłam, znaczy]

      default picture
    • 12:08

      a tymczasem za oknem co? nico!
  • Czwartek, 22 grudnia 2011

    • 19:32

      [^zakaupior] no właśnie, trzeba mieć do jedzenia raczej coś w stylu marchewka/jabłko do tego pączka, a nie osiem kolejnych pączków.

    • 19:28

      [^thea] musi godzinami wpatrywać w jeden punkt. i nie zasnąć. tak więc mogłabym być detektywem tylko z *niewielką* paczką czekoladek...

    • 19:27

      w filmach się nabijają z policjantów jedzących paczki w czasie "obserwacji punktu z samochodu", ale jedzenie to naprawdę dobra rozrywka, kiedy człowiek się

    • 13:36

      marzyło mi się spanie do południa i wtem! obudziłam się koło 13 :) [a byłam już tak niewyspana ostatnio, że zaczęłam mieć problem z wyrażaniem się koherentnym]

  • Środa, 7 grudnia 2011

    • 09:43

      poza tym wczoraj czułam się jakbym miała grypę, anginę i zapalenie zatok w jednym, a dziś już zdecydowanie poszło mi w zatoki. Pawła też coś złożyło :|

    • 09:33

      #śniłomisię stare kamienice do remontu i zaplątane w pajęczyny na drzewie latające ryby

  • Wtorek, 6 grudnia 2011

    • 09:15

      chociaż z drugiej strony to trochę rączki opadają... [wyborcza.pl](s) mnie szczególnie rozłożyło.

    • 09:12

      "muszę wstać rano" połączone z "nie mogę zasnąć" => jestem nieco martwa. lecz #prasówka by ^shigella skutecznie dostarcza adrenaliny :]

  • Poniedziałek, 5 grudnia 2011

    • 20:05

      mam nadzieję, że oddadzą nam dziś wodę, bo bez wody jest smutno :(

  • Czwartek, 1 grudnia 2011

    • 14:16

      [^thea] ale nie szkodzi, bo przecież nie zamierzam tego wierszyka tu zawieszać na zawsze [a co jeśli dzieci mię czytają i takie tam]